Delegacja ze Stolycy

Mini wycieczka do Ojcowa i Pieskowej Skały wraz z delegacją z Warszawy (na prośbę Licha).

Trasa:
Kraków, Szlak Orlich Gniazd, Ojców, Pieskowa Skała, Ojców, Zielonki, Kraków.

Tak się jakoś złożyło że zostałem "wrobiony" w obwiezienie na rowerze znajomych Licha z Warszawy, a to z racji że był środek tygodnia, a jako jedyny miałem jeszcze urlop.

Delegacja nadciąga ( http://www.master7.rowerpower.org/galerie/g_2004_08_25_ojcow/image2.htm )

Umówiliśmy się niedaleko Ronda Mogilskiego. Daleko nie ujechaliśmy, bowiem złapałem gumę nieudolnie wskakując na krawężnik. No ładna wycieczka się zapowiadała smile Zresztą jak się później w domu okazało przebiłem dętkę w dwóch miejscach równocześnie. VILQ na szczęście miał zapasową dętkę, więc obyło się bez łatek. Nastąpiła szybka wymiana przerywana telefonami od zniecierpliwionego Artura, który czekał na nas w Parku Krowoderskim.

Po dojechaniu na miejsce okazało się że Artur gdzieś zniknął jak kamfora i na dodatek nie odbiera telefonu. Po kilkunastominutowym oczekiwaniu postanawiamy ruszać dalej szlakiem czerwonym pieszym.

Kościół w Giebułtowie ( http://www.master7.rowerpower.org/galerie/g_2004_08_25_ojcow/image11.htm )

Pogoda tego dnia naprawdę dopisała. Systematycznie zdobywając wysokość goście podziwiają widoki, robią zdjęcia itp. Pierwszy poważniejszy postój mamy w Giebułtowie - no cóż Aga się zmęczyła smile

Po dotarciu do Kwietniowych dołów okazało się, iż po wczorajszych deszczach, sytuacja jest tam nienajciekawsza. Rozmokła ziemia momentami była tak śliska, że w moich butach jechałem jak na ślizgawce. O zjeżdżaniu rowerem nie było mowy. Okazało się na dodatek, że Aga miała podeszwy z małymi rowkami, które momentalnie się zapychały błotem. Jako że miałem najlepszy bieżnik w butach sprowadziłem ją na dół. VILQ w międzyczasie mocował się z trzema rowerami na raz. Wróciłem do niego i jakoś się udało. Oj dawno nie pamiętam żeby tam były takie warunki.

Skałki w Dolinie Prądnika ( http://www.master7.rowerpower.org/galerie/g_2004_08_25_ojcow/image15.htm )

Dalsza część trasy to Dolina Prądnika. Z małymi postojami na fotografowanie co ciekawszych formacji skalnych oraz jednego wąwozu, docieramy do Źródełka Miłości. Notabene ktoś zdjął tabliczkę o nieprzydatności wody do spożycia. A może sanepid zmienił zdanie w końcu wink No bo jak tu zakochani mają się takiej wody napić kiedy niezdrowa...

W ojcowie zatrzymaliśmy się na mały posiłek. Pomimo pięknej pogody dało się już wyczuć końcówkę sezonu. Ludzi jak na lekarstwo, w knajpkach pustki. Zamówiliśmy w pierwszej z brzegu kiełbaskę. Mile się rozczarowaliśmy jakością obsługi oraz jakością samego dania smile

Zamek w Pieskowej Skale ( http://www.master7.rowerpower.org/galerie/g_2004_08_25_ojcow/image27.htm )

Podążamy dalej asfaltem do Maczugi Herkulesa i Zamku na Pieskowej Skale. Na miejscu obowiązkowe fotki. Jako że Aga zmęczona już była wracamy tą samą trasą do Doliny Prądnika i dalej asfaltem przez Zielonki do Krakowa.

Skład wycieczki ( http://www.master7.rowerpower.org/galerie/g_2004_08_25_ojcow/image30.htm )

Na koniec spotykamy Licha. Stajemy na ostatni popas przed blokiem racząc się piwem na ławeczkach chwilowo zaanektowanych przez nas ku utrapieniu lokalnych dresów wink

Parametry wycieczki:
Ttip=67 km, Vśr=16,1 km/h, Czas=4h 08m, Vmax=37 km/h


URL for news «Delegacja ze Stolycy»   -
«Master7»   -