« sierpień 2004 »
pn wt śr cz pt sb nd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 

Popołudnie pod Krakowem

29 sierpnia 2004
niedziela

Kapliczka - Kraków Podwierzbie

Popołudniowy wypad wałami wiślanymi pod Kraków w stronę Niepołomic oraz do miejsca potocznie zwanego żwirownią.

Trasa:
Kraków, wały wiślane, Fort Lasówka, Podwierzbie, Brzegi, żwirownia, Rybitwy, Kraków.

W niedzielę po 14.00 wybrałem się do miejsca potocznie zwanego żwirownią, a to z tej racji, że znajdują się tam stawki będące tak naprawdę zalanymi wyrobiskami powstałymi w wyniku wydobycia żwiru. Nie wiem czemu ale zawsze mnie ciągnęło w tamte strony - docelowo z dotarciem wałem aż do Niepołomic. Najgorszy był początek. Należało się bowiem przebić przez miasto do ulicy Nowohuckiej, w okolice mostu na Wiśle.

Fort Lasowka

Dalej już trasa prowadzi wałem wiślanym, z początku całkiem przyjemną ścieżką. Z lewej strony za rzeką widzimy cały czas kominy elektrociepłowni w Łęgu, a z drugiej pobliskie zabudowania. Jednakże droga się szybko pogorszyła. Do Fortu Lasówka docieram już ledwie widoczną ścieżką, a właściwie zauważalnym rowkiem w dość wysokiej trawie i chaszczach. Niestety taki urok jeżdżenia po wałach pod koniec lata. O samym forcie najlepiej poczytać można na stronie STRONGHOLD - Historia Twierdzy Kraków. I tak też wyglądała dalsza część trasy. Raz było lepiej, a raz gorzej. Generalnie jednak podłoże było utwardzone (wiadomo - wał), więc jechać się dało.

Po minięciu kolejnego mostu na Wiśle docieram do Podwierzbia, gdzie z satysfakcją zaobserwowałem, że ponownie się pojawiła figurka Chrystusa (zdjęcie u góry), całkiem odnowiona i zakonserwowana. Poprzednie dwa razy docierałem zawsze do tego miejsca, dalej zapuszczam się po raz pierwszy. Jazda dość powolna i mozolna, ścieżki na wale praktycznie brak. Trzeba uważać aby nie wpaść w jakąś dziurę przykrytą pod trawą. Niektóre fragmenty trzeba nawet omijać jadąc polnymi drogami u podnóża wału.

Elektrownia Przewóz

Po drodze można zaobserwować sporo osób łowiących ryby. Zahaczyłem jeszcze o Elektrownię Przewóz, bo wydawało mi się że dam radę dalej przejechać. Niestety droga do elektrowni okazała się drogą ślepą. Po oglądnięciu samej budowli powracam na wał i tu już niedaleko do rzeczonej żwirowni.

żwirownia

Same jeziorka całkiem miłe i sympatyczne, pomimo zakazu i tak się wszyscy kąpią, co też i ja uczyniłem smile Swoją drogą ciekawe to: kasują za wstęp, kąpać niby się nie wolno, ale nikt nie interweniuje... Podłoże gliniaste ale sama woda nagrzana przez słońce. Tutaj dalszy opis został ocenzurowany przez siłę wyższą...

Powrót wieczorem, już po asfalcie i to dość szybki bowiem z lewej widziałem nadchodzącą nieciekawą chmurę, i na wyścigu z nią szybko minęła mi droga powrotna. Chmura na szczęście złapała mnie tylko pod sam koniec podróży smile

Parametry wycieczki:
Ttip=39 km, Vśr=15,8 km/h, Czas=2h 27m, Vmax=39 km/h

Temat: Rower, Wycieczki
Wersja do druku Kanał RSS dla tego newsa Wejść: 1823
Statystyka generowana przez Reggi-Stat - www.reggi.pl

Dodaj komentarz

(nie wymagane)
wink unsure toung smile sick sad rolleyes mad evil laugh embarrest cry cool blink cheesy bigsmile amazed 
Treść:
Filtr antyspamowy: Security Image  Przepisz kod podany obok.

Dozwolone tagi:
(kliknij aby wstawić)
[i]Kursywa[/i] [u]Podkreślenie[/u] [del]Przekreślenie[/del] [q]Cytat[/q]
[b]Pogrubienie[/b]
© 2004-2008 by Master7 Czas generowania: 0.42904. Zapytań do bazy: 7
REGGI-STAT - php za free - webdesign - hosting - darmowe skrypty - REGGI - www.reggi.pl Przy stworzeniu tej strony pomógł Pajączek! Galerie tworzone przy pomocy programu Galernik NXG Subskrybuj kanał RSS Statystyka generowana przez Reggi-Stat - www.reggi.pl

Serwis sponsorowany
Network For Business