Pieniny i Prze³om Dunajca£atwa i przyjemna pêtla prowadz±ca ze Szczawnicy poprzez prze³om Dunajca i Pieniny. Towarzyszy³a nam s³oneczna pogoda, zimny wiatr i wspania³e widoki. Trasa:Szlak czerwony rowerowy, Szczawnica, Prze³om Dunajca, Czerwony Klasztor, Haligovce, Vel'ky Lipnik, Lesnickie Sedlo, Lesnica, Prze³om Dunajca, Szczawnica Z okazji d³ugiego weekendu wybrali¶my siê do Szczawnicy z nadziej± na jak±¶ przyzwoit± pogodê. I tak te¿ siê sta³o. W sobotê poranek powita³ nas s³onecznie i nic nie zapowiada³o zmiany pogody. Postanowili¶my wiêc poszukaæ wypo¿yczalni rowerów, aby Prze³om Dunajca pokonaæ na dwóch kó³kach zamiast pieszo. Okaza³o siê, ¿e to nie takie proste trafiæ na otwart± wypo¿yczalniê o tej porze roku, czyli w martwym sezonie. W koñcu id±c deptakiem wzd³u¿ Grajcarka tu¿ przed Dunajcem znale¼li¶my jedn± otwart±. Rowery w stanie takim sobie, choæ mnie siê trafi³ noname z jakim¶ przedpotopowym amortyzatorem sprê¿ynowym, który siê prawie nie ugina³. Na szczê¶cie wzi±³em ze sob± pompkê i po wjechaniu do doliny pierwsze co zrobi³em do dopompowa³em ko³a w obu rowerach. Podziwiamy pierwsze widoki na Sokolicê, któr± zreszt± bêdziemy widzieli kilkakrotnie z ró¿nych stron, oraz sam± rzekê. Jedziemy szerok± alej± asfaltow± w kierunku przej¶cia granicznego. Na samym przej¶ciu oby³o siê bez problemu - wiadomo UE I tak ogl±daj±c widoki, to raz okoliczne ska³y i szczyty, a to sam± rzekê, albo ca³o¶æ, posuwamy siê do przodu. Droga jest ca³kiem wygodna, wyludniona o tej porze. Choæ ³atwo sobie wyobraziæ, ¿e w sezonie zamienia siê ona w deptak typu Krupówki w Zakopanem albo Floriañska w Krakowie. Woda raczej do¶æ czysta do tego stopnia, ¿e widaæ skaliste dno koryta rzeki oraz pstr±gi p³ywaj±ce w ma³ych zakolach, gdzie nie ma zbyt szybkiego nurtu. Za którym¶ zakrêtem z kolei dolina zaczyna siê poszerzaæ, a sama rzeka bardziej rozlewaæ. Wkrótce docieramy do miejsca widokowego, sk±d mamy ¶wietn± panoramê na Trzy Korony i okolicê. Po kolejnej krótkiej przerwie jedziemy do Czerwonego Klasztoru. Wchodzimy do klasztoru Dalej jedziemy asfaltow± szos± w stronê Wielkiego Lipnika. Na otwartej przestrzeni oprócz s³oñca, które jako¶ wcale nie grza³o, dopad³ nas lodowaty wiatr ze wschodu, czyli wiej±cy nam prosto w twarz, co jak wiadomo nie jest niczym przyjemnym dla rowerzysty równie¿ ze wzglêdu na opory powietrza Rozgrzani herbat± rozpoczynamy mozolny podjazd na Lesnickie Sedlo (710 m). Im wy¿ej tym coraz silniejszy wiatr, który na szczê¶cie zrekompensowa³y nam pojawiaj±ce siê poma³u widoki. Na samej prze³êczy oczywi¶cie Zjazd z prze³êczy oczywi¶cie obfitowa³ w emocje, bowiem ba³em siê czy ten wypo¿yczony rower siê nie rozleci. Slalomuj±c pomiêdzy miejscowymi krowami chodz±cymi samopas docieramy do Lesnicy. Kupujemy napoje rozgrzewaj±ce na zapas i gnamy dalej w dó³ z powrotem do Prze³omu Dunajca. Mieli¶my na tyle do¶æ, ¿e nawet granicê przekroczyli¶my "w locie" - zapomnieli¶my siê zatrzymaæ Do kwatery w Szczawnicy dotarli¶my niemal równo z zachodem s³oñca. Parametry wycieczki:Ttip=30 km (oko³o), Czas=4h 30m (z postojami) |
| - | http://www.master7.rowerpower.org/2005/11/12/pieniny_i_przelom_dunajca.html | |
| «Master7» | - | http://www.master7.rowerpower.org/index.php |